Moscato Jacob’s Creek

Uwielbiam to wino. Uwielbiam je za to jak potrafi zaskakiwać. Mnie zaskoczyło totalnie. Niebieska butelka, Mosctao – słowo, które zawsze zapowiada „zbyt słodkie wino” tym razem sprawiło, że na dotrzechdych.pl zażądałem 5***** dla tego wina :)

Moscato 041

Karol na dotrzechdych.pl napisała o nim:

To jest wino, które każda kobieta pokocha. Jednak nie jest to wino wyłącznie dla kobiet.

I wszystko to prawda – kobiety się w nim kochają – wystarczy dać im spróbować. Podczas jednego z winnych spotkań, zaczęliśmy degustację właśnie od tego wina. Stało się tematem wieczoru i do dziś dzień kilka osób poluje na nie chciwie w sklepach.

No ale warto by rzec dwa słowa o samym winie – w kieliszku wino dwubiegunowe – słodko-kwaśne. Bardzo wyraźny cukier ładnie równoważony jest intensywną kwasowością, co sprawia, że wino to pije się niezwykle przyjemnie i bezpretensjonalnie. Tropikalne owoce, brzoskwinie i melon to główne nuty, których się możemy w nim doszukać. Wszystko świeże i przyjemne przez co aż samo się prosi by schłodzić i cieszyć się nim. Tylko 8,4% alkoholu – tak w sam raz, i dzięki temu można się nim dłużej rozkoszować. Wino to produkowane jest ze szczepu Muscat, zbieranego wg zapewnień producenta w nocy.

Z czym je łączyć?

To wino idealnie smakuje… samo! Będzie cudownym wręcz zamiennikiem najczęściej nieznośnych substytutów wina podawanych jako „szampan” na weselach. Szczerze -gdybym miał jeszcze raz organizować własne – zainwestowałbym w tych kilka butelek Moscato Jacob’s Creek po to by tą uroczystość rozpocząć naprawdę fajnym i radosnym winem.

A gdyby poszukać potraw idealnych – ciasta i desery z brzoskwiniami, gruszkami – sernik, sernik na zimno, ale także np tarta z brzoskwiniami.

Na sstarwines.pl również się podobało:

Na Moscato ciężko się zawieść, wiadomo, że zawsze aromatyczne i tak też było tym razem, fajna landrynka. W smaku słodkawe, lekko kwaskowe – świetne tarasowe popitko, nawet jak się tarasu nie ma i na pikniku na trawie usiądzie. Smaczne. Oprócz owocowych nut, pachnie lekko jak szampan, piekarniane klimaty, drożdże, bułeczki i takie tam. Bardzo przyzwoite. Piana dla Afrodyty, tu nie ma subtelnych bąbelków.

Podobnie smakowało Mariuszowi z pisanewinem.pl, który próbował go razem z truskawkami zapiekanymi w zabaglione.

Na tej samej kolacji była też autorka bloga Podróże od kuchni, której także Moscato Jacob’s Creek bardzo przypasował – podobno głównie w kontekście celebrowania chwili :)

I wreszcie nadszedł czas na deser, czyli truskawki zapiekane w zabaglione. Zdążyłam już zatęsknić na truskawkami, a te – w połączeniu z Jacob’s Creek Moscato – były wyśmienite. Samo wino lada chwila zadebiutuje na polskim rynku. Musujące i bardzo słodkie, jest wprost idealne na przyjęcie imieninowe lub sylwestra.

Karol napisała, że i płci brzydkiej się podoba a tutaj najepszy dowód – Winiacz także pozytywnie o tym niezwykle przyjemnym winie.

Podsumowując: nie znam nikogo, kto by choć troszeczkę się nie uśmiechnął z powodu tego wina. Idealne dla tych, którzy win nie lubią za ich cierpkość i kwaśność, świetne dla tych, którzy kochają wina musujce, pasuje tym, którzy lubią słodkie a i zaskoczy miłośników win wytrawnych. Świetne do deserów ale najlepsze samo – do cieszenia się chwilą. Na sylwestra, na początkowy kieliszek na weselu, dla uczczenia końca studiów czy z okazji imienin. Szczególnie, że dostępne w szerokiej dystrybucji.

2 Comments

  1. [KONKURS] – wspomnienie lata | KochamBabelki.pl · 3 października 2013 Reply

    […] najfajniejsze, najbardziej inspirujące nagrodzimy fantastycznymi nagrodami – 3 zestawami win MOSCATO SPARKLING JACOBS CREEK. Każdy zestaw to 6 fantastycznych butelek, dzięki czemu będziecie mogli raz jeszcze, w […]

Leave a reply

one × 5 =